
zdjecie: Freepik
Terapia Son-Rise została opracowana przez Bears’a i Samarhię Kaufman’ów dla ich syn Raun’a w 1970 r jako alternatywa dla terapii behawioralnej, wtedy wyjątkowo brutalnej dla dzieci, dzisiaj nadal budzącej kontrowersje w niektórych środowiskach.
Podstawą terapii Son-Rise jest bezwarunkowa, całkowita akceptacja dziecka i jego zachowań. Akceptacja pozwala człowiekowi poczuć się bezpiecznie, rozluźnić i dzięki temu w pełni rozwinąć swój potencjał. Musi ona wynikać z wewnętrznej postawy osoby pracującej z dzieckiem i wymaga aktywnej pracy nad jej nastawieniem, wynikającym z przekonań.
Niezwykle ważnym elementem w tej terapii jest technika „dołączania”. Dorosły dołącza do powtarzalnych zachowań, nazywanych stereotypiami, co przyczynia się do budowania mostu z naszego świata do świata dziecka. Ten most to połączenie, to zaczątek relacji, do której dążymy w terapii Son-Rise. Gdy utworzymy ten zaczątek, dziecko otworzy się na nas. Dopiero wtedy możemy zaprezentować mu umiejętności, których chcemy go nauczyć. W programie Son-Rise zawsze zaczynamy od nauki umiejętności społecznych. Dobieramy je według Modelu Rozwoju Społecznego opracowanego w Autism Treatment Center of America. Ich naukę łączymy z zainteresowaniami dziecka, co wzbudza jego naturalną motywację. Podejście bazujące na zaangażowaniu motywacji, zamiast ilości powtórzeń, często skraca naukę i nie powoduje efektu zachowania robotycznego.
Pełna terapia zakłada realizowanie programu min 4-8h dziennie. Jest ona prowadzona w domu, a jej przewodnikiem jest rodzic, jako ten który najlepiej zna swoje dziecko i ma najwyższą motywację, żeby się rozwijało.
Metody można nauczyć się w Autism Treatment Center of America, obecnie także przez internet.